fotografia ślubna lublin, fotografia ślubna, fotograf ślubny, zdjęcia ślubne, fotograf lublin, przemek małysz, świdnik, łęczna
Tym razem kilka fot z pleneru z Iwoną i Pawłem.
Najgorszy plener na jakim byłam, najpierw grzmoty, pioruny i zlewa, później stada komarów… no ale jak widać było warto się zmoczyć i dać pogryźć. Efekt pracy jak najbardziej satysfakcjonująco-zachwycający.
Przemku widzę, że plener robiłeś w Krupym w ruinach zamku:)
Bardzo fajnie. Nawet niebo świetnie zagrało .
Imię (wymagane)
Email (nie będzie publikowane) (wymagane)
WWW
Powered by Przemek Malysz
Najgorszy plener na jakim byłam, najpierw grzmoty, pioruny i zlewa, później stada komarów… no ale jak widać było warto się zmoczyć i dać pogryźć. Efekt pracy jak najbardziej satysfakcjonująco-zachwycający.
Przemku widzę, że plener robiłeś w Krupym w ruinach zamku:)
Bardzo fajnie. Nawet niebo świetnie zagrało
.