Wstałem o 6 i zobaczyłem że za oknem piękna mgiełka. Wyciągnąłem szybko plecak z szafki i ogień w plener. Bez pomysłu (co widać), bez planu na miejscówkę…. ale przynajmniej przewietrzyłem głowę. Tak czy siak było warto. Oby więcej takich wyjazdów bez planu 🙂