nikkor 70-300 vr

Witam!

Ostatnio miałem małą przerwę w plenerach. Na jeden eikonowy nie pojechałem ze względu na pogodę. Duży mróz = diesel trup. Na szczęście teraz to się zmieniło 😀 A wszystko za sprawą Szerszenia 🙂 Szerszeń… no Szerszeń to jest gość. Nie straszne mu mrozy, duży śnieg, błoto i woda. Jedzie do przodu. Jak mawiał Jacek Krzynówek: „Cały czas do przodu”. 😀 Wprawdzie pełnoletność osiągnie już w maju ale chłopina jeszcze dobrze się trzyma.

Dzisiaj pogoda niestety nie rozpieszczała na plenerowanie. Na niebie mleko, śniegu mało ale nie wytrzymałem. Wsiadłem w Szerszenia i śmignąłem w okoliczne lasy:D Poniżej krótka relacja z wyjazdu: